I was at a Bach concert. It consoled, purified and strengthened me.

Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Sarah Kane - Skin


Przesiaduję ostatnio nad dramatami Kane. Przesiaduję i myślę.
Jak kto nie wie, o kim mowa, niech se poszuka na necie.
Zostawiam tutaj namiary na krótki metraż Skin.




part I | part II



Miłego oglądania.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Electronica Ghost Voice Phenomena - Sic Transit Gloria Mundi


Nie będę się rozpisywał, bo i jakoś siły ku temu nie mam. Krótko mówiąc - polecam. EGVP bardzo przyjemnie dla ucha pokazało się na Manifesto2, więc stąd pomysł, by teraz ich tu wygrzebać. Elektroniczne, klimatyczne granie, miejscami dość syntetyczne.


Tracklist:

01 the sound of silence
02 fadeaway
03 sic transit gloria mundi
04 spiked
05 summer sun, autumn rain
06 spiral
07 shadow crosses
08 finality
09 the triad
10 far and wide

SIC TRANSIT GLORIA MUNDI

czwartek, 29 lipca 2010

foto + cha

Zmieniłem zdjęcie, a co tam. Wyjdzie teraz ze mnie true wieśniak.
I te rozmazane ręce.




Piosenka okazjonalna - cha cha cha.

No. 29.

środa, 28 lipca 2010

Richard Kern - Extra Action (2007)




Kto by pomyślał, że Kern tak skończy...
Hehe.

wtorek, 27 lipca 2010

tp - pt

problemy techniczne - techniczne problemy

sobota, 24 lipca 2010

MRSVEE - Manifesto2


Nie wymieniłem wszystkich zespołów w tagach, coś się blokuje...no, trudno

Opisywać każdego utworu z osobna nie będę, zajęłoby to sporo miejsca (a ta lista już i tak jest imponująca i plik do ściągnięcia też niczego sobie). Zawsze się obawiam tego typu wydawnictw, zwłaszcza tak obszernych; tutaj wyszło całkiem ładnie, trzeba przyznać; ładnie i sprawnie.

Część zespołów już pojawiła się na łamach tego bloga, inne się pojawią... Ogólnie: niech żyje mrsvee!

Na wyróżnienie zasługują The Resonance Association (największa gwiazda tego wydawcy, ale ostatnio w mojej ocenie niezbyt równa), Electronica Ghost Voice Phenomena (przyjemne, zrównoważone, elektroniczne granie z klimatem, upoluję więcej niebawem), Greg(o)rian (z podobnych powodów, choć muzycznie są bardziej różnorodni), itd. itp.

Polecam, na pewno każdy znajdzie sobie coś dla siebie, od ambientowych rzeczy, postindustrialnych to klimatów ok. lat 80tych.


Tracklist:

01 Above Beyond & Forever (The Resonance Association)
02 Marquis (Orphidice)
03 As The Raven Turns His Back (Hemy-Rowell)
04 Finality (Electronica Ghost Voice Phenomena)
05 Ki Qiyamat (manifesto mix) (Xykogen)
06 Mutoid Man (Non-Bio)
07 You Waste My Time (Final Coil)
08 Sea Goat (excerpt) (Geg(o)rian)
09 Norfolkstrasse (Daniel Vincent)
10 Everytime We Say Goodbye (Short Edit) (Darksphere Empire)
11 The Rebel And The Lover (Albatross)
12 There For Your Smile (Svefn Plural)
13 Echoing Underneath (Part 2) (Matthew Anderson)
14 Hallucination (Scott Fuller)
15 Seed (Code Name Pollen)
16 Come On We're Getting Out Of Here (Raelism)
17 Faking The Eschaton 1 (Onion Jack)
18 Junior Cut 'N' Paste (Safety Deposit Box)
19 RA_D_A_R (The Resonance Association)
20 Aria Banked (Headphone.Wound)

MANIFESTO2

piątek, 23 lipca 2010

piosenka na lato


TA czy TA?

No, która?



Najlepiej włączcie je jednocześnie. Wrażenia niezapomniane.

środa, 21 lipca 2010

A Hole in Silence - Live @ Studio


Słuchając tego materiału naszło.... Wróć.

Słuchając z przyjemnością tego materiału naszło mnie parę skojarzeń, co jest oczywiście rzeczą chwalebną; oznacza to, że mamy do czynienia z muzyką inteligentną, przemyślaną i też dającą z pewnością do myślenia. A te skojarzenia? Muzyczna świadomość wczesnego Earth, rozwiązania niekiedy bliskie Sonic Youth, miejscami oddech Kyussa, a w pewnej chwili nawet ujrzałem jakiś gitarowy pasaż bliski Muse, z kolei na początku czułem się jakbym słuchał nieznanych utworów z gravity demos Corgana. Zespół nie kopiuje oczywiście żadnego z powyższych, próbuje wypracować własną formułę i właściwie wierzę, że jest na dobrej drodze. Żeby już tak przesadnie nie słodzić - jest to początek drogi, ale wierzę, że panowie zdają sobie sprawę z tego, nie osiądą na laurach i są gotowi do ciężkiej pracy.

Jeszcze dla jasności - mamy do czynienia z gitarowym graniem, instrumentalnymi utworami, które wykazują dużą dawkę uroku i pasji. Odpowiada mi formuła braku wokali, mam nadzieję, że zespół pozostanie przy tym rozwiązaniu. A co będzie w przyszłości? Więcej melodii? Więcej przytupu? Progresji? Nie wiem, ale mam nadzieję, że niebawem się przekonamy.

Polecam waszej szczególnej uwadze ostatni utwór, ten na żywo, chyba oddaje on sceniczną energię, jaką chłopaki są w stanie wyczarować.

Jeśli więc (tu apel do kapeli) będziecie grać w okolicach warszawy - dajcie znać.

Zapraszam na myspace.


Tracklist:

01 C + 757
02 V
03 VI
04 Staff / Traugutt
05 Impro (live)

LIVE @ STUDIO