I was at a Bach concert. It consoled, purified and strengthened me.

Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Karlheinz - Every Wound a History


Tego pana jeszcze u nas nie było, chociaż od dłuższego czasu o nim myślałem.

Materiał ma już swoje lata (2001!), ale nic tak naprawdę to nie ujmuje. Jest to dość subtelny, ale porządny hałas. Miejscami wyciszenia, chwila na uspokojenie ucha. Całość bardzo zgrabna i sensowna, tłoczna gdzie trzeba i oczywiście brutalna.

Zapamiętajcie tę nazwę - Karlheinz.

The album's philosophical content, on the other hand, is a condemnation of the victim mentality inherent in the religious view of "evil" acts, and the cycle of violence that invariably results from it. The first side represents the life journey of a person who starts out being abused, finds release and sexual enjoyment out of violence and murder, and eventually ends up being caught. The second side represents the victims and the people who act in their name, who eventually become even more callous and violent than the offender in their quest for retribution.
Po więcej informacji zapraszam tutaj i tutaj.


Tracklist:

01 overture
02 creation earth heaven
03 fall
04 ressurection
05 spirits flesh word
06 finale

EVERY WOUND A HISTORY

1 komentarz:

  1. podziwiam ludzi, ktorzy tego sluchaja... ;)

    OdpowiedzUsuń