I was at a Bach concert. It consoled, purified and strengthened me.

Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the dogbones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the dogbones. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 czerwca 2010

video The Dogbones


No, no... Kto by pomyślał.


Ale kiedy ta nowa płyta? Za sprawą pani Nomi i pana Crispina to jedna z tych rzeczy, na które czekam z utęsknieniem.




niedziela, 20 grudnia 2009

Nomi Leonard

W głupim człowieku (mówię o sobie) pozostają sentymenty do pewnych brzmień. Nawet jeśli z gównianego Seattle uciekł sercem do Londynu.
Gracias a Dios.

Jednego jestem pewien. Nomi Leonard, ze zbuntowanej i niepoukładanej liderki Wendykurk, stała się jedną z najbardziej charyzmatycznych pań ciężkiego rocka. Katie Jane Garside doczekała się konkurentki i przy okazji następczyni. Szkoda, że panie nie pobiły się jeszcze na scenie (chyba), co miało miejsce często między senioritą Garside a Herr Grayem.


To nie miejsce na opisywanie jakiejkolwiek historii, każdy może sobie znaleźć, ale z okazji zbliżającego się płytowego debiutu The Dogbones chciałem powiedzieć jedno:
Nomi, I adore you.
Marry me.
Now.
.