
niedziela, 11 lipca 2010
piątek, 9 lipca 2010
poniedziałek, 5 lipca 2010
śmierć 1 -
Sparschuch? Spadł ze schodów, nie żyje. Wetterman? Spłonął w pożarze. Grufberg? Podciął sobie gardło brzytwą, nie żyje. Becker? Zmarł na febrę w Stralsundzie. Litheniusz? Zmarł na febrę w Paryżu. Lutteman? Jeszcze żyje, chory psychicznie. Bracia Ferber? Obaj zmarli w nędzy w Maeryce. Gisler? Oszalał, zabójca trojga ludzi. Edvall? Pochowany w Kantonie. Bezeliusz? Zmarł w drodze powrotnej z Chin. Lindh? Zmarł na statku Terra Nova. Lundberg? Zmarł na febrę w Sztokholmie. Carlbohm? Zmarł na suchoty w Paryżu. Björnståhl? Zmarł na dżumę w Litocoro, Grecja. Lundborg? Utonął. Luut? Utonął. Wennerdahl? Utonął. Söderberg? Utonął.
M. Florin, Ogród, przeł. L. Neuger, Kraków 2009, s. 70.
M. Florin, Ogród, przeł. L. Neuger, Kraków 2009, s. 70.
Etykiety:
#inne,
magnus florin
niedziela, 4 lipca 2010
The Hospital - Scars

W końcu dotarłem do tego albumu jednego z moich faworytów wśród noiseowych wynaturzeń.
'Muzyka', która tu znalazła się jest najczystszą esencją gatunku, a jednocześnie tchnie świeżością, oryginalnością i podejrzaną nadzieją. Oczywiście możemy tutaj mówić o drodze wgłąb człowieka, naszego umysłu... U Stangera jest bardzo groźnie, czają się wszędzie niebezpieczeństwa, oparcia o ścianę (czaszkę) wydaje się również samo w sobie przerażające i skrajnie ryzykowne.
Przepis na odbiór?
- połóżcie się (nie)wygodnie, zamknijcie oczy - nikt nie może wam przeszkadzać;
- włączcie głośno ten album;
- dajcie mu się zawieźć, na rozklekotanym i obsranym wózku szpitalnym...gdzieś...no, właśnie, gdzie?
- dalej sami się przekonacie;
- ...
- po wszystkim będziecie wyglądać jak facet z okładki;
Tracklist:
01 suicide machine
02 nurse
03 glass plate negative
04 on the coroners table
05 self surgery
06 self harm
07 fault
08 stabbed
SCARS
'Muzyka', która tu znalazła się jest najczystszą esencją gatunku, a jednocześnie tchnie świeżością, oryginalnością i podejrzaną nadzieją. Oczywiście możemy tutaj mówić o drodze wgłąb człowieka, naszego umysłu... U Stangera jest bardzo groźnie, czają się wszędzie niebezpieczeństwa, oparcia o ścianę (czaszkę) wydaje się również samo w sobie przerażające i skrajnie ryzykowne.
Przepis na odbiór?
- połóżcie się (nie)wygodnie, zamknijcie oczy - nikt nie może wam przeszkadzać;
- włączcie głośno ten album;
- dajcie mu się zawieźć, na rozklekotanym i obsranym wózku szpitalnym...gdzieś...no, właśnie, gdzie?
- dalej sami się przekonacie;
- ...
- po wszystkim będziecie wyglądać jak facet z okładki;
Tracklist:
01 suicide machine
02 nurse
03 glass plate negative
04 on the coroners table
05 self surgery
06 self harm
07 fault
08 stabbed
SCARS
Etykiety:
#el world,
#thy noise music,
2010,
erik stanger,
the hospital
środa, 30 czerwca 2010
dla piszących

Jeśli piszesz lub chcesz się spróbować, lubisz horrory w każdej formie to...bla bla...bla...i wiesz, że...bla bla bla...literacki konkurs...bla bla...opowiadanie grozy...bla bla...
...po prostu kliknij poniżej:
...po prostu kliknij poniżej:
Etykiety:
#anzeige
wtorek, 29 czerwca 2010
cytat dnia lub tygodnia
Nie wiadomo, jakie jest prawdziwe znaczenie snów, prócz tego, że budzą w nas niepokój życia.
Pier Paolo Pasolini
Pier Paolo Pasolini
Etykiety:
#inne,
pier paolo pasolini
wtorek, 22 czerwca 2010
Smashing Pumpkins - live (??-??-98)

Już nie zwlekam.
Nie planowałem jakoś nigdy specjalnie wrzucać bootlegów, lecz do tego mam sentyment i jakoś przyzwoita i okres ciekawy... 98 rok - niemal na pewno, niestety dokładne daty gdzieś umknęły w gąszczu historii, a mi się nie chciało tego odszukiwać.
Po co dużo mówić? Utwory mówią same za siebie. Naprawdę rewelacyjne 'ava adore' i 'tear', wciąż wzruszające 'crestfallen', 'for martha', 'blank page', a to 25-minutowe 'transmission' to od zawsze miód na moje uszy. Mógłbym usłyszeć na żywo i umrzeć. Ale zwróćcie też uwagę na poważne spustoszenie, którego dokonuje zmienione okrutnie 'bullet with butterfly wings'...
Ten rok, ta trasa (promująca Adore)... Chyba właśnie ten okres cenię najwyżej u Corgana.
Tracklist:
01 to sheila
02 behold! the night mare
03 pug
04 crestfallen
05 ava adore
06 tear
07 annie dog
08 perfect
09 thru the eyes of ruby
10 tonight, tonight
11 once upon a time
12 tale of dusty and pistol pete
13 bullet with butterfly wings
14 shame
15 for martha
16 1979
17 blank page
18 transmission (joy division cover)
LIVE
Nie planowałem jakoś nigdy specjalnie wrzucać bootlegów, lecz do tego mam sentyment i jakoś przyzwoita i okres ciekawy... 98 rok - niemal na pewno, niestety dokładne daty gdzieś umknęły w gąszczu historii, a mi się nie chciało tego odszukiwać.
Po co dużo mówić? Utwory mówią same za siebie. Naprawdę rewelacyjne 'ava adore' i 'tear', wciąż wzruszające 'crestfallen', 'for martha', 'blank page', a to 25-minutowe 'transmission' to od zawsze miód na moje uszy. Mógłbym usłyszeć na żywo i umrzeć. Ale zwróćcie też uwagę na poważne spustoszenie, którego dokonuje zmienione okrutnie 'bullet with butterfly wings'...
Ten rok, ta trasa (promująca Adore)... Chyba właśnie ten okres cenię najwyżej u Corgana.
Tracklist:
01 to sheila
02 behold! the night mare
03 pug
04 crestfallen
05 ava adore
06 tear
07 annie dog
08 perfect
09 thru the eyes of ruby
10 tonight, tonight
11 once upon a time
12 tale of dusty and pistol pete
13 bullet with butterfly wings
14 shame
15 for martha
16 1979
17 blank page
18 transmission (joy division cover)
LIVE
Etykiety:
#el world,
1998,
billy corgan,
smashing pumpkins
piątek, 18 czerwca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)

