
piątek, 18 lutego 2011
środa, 16 lutego 2011
poniedziałek, 14 lutego 2011
Lovac - Apes Of A Cold God

Nie potrafię wyjaśnić uczuć, które od paru tygodni trzymają mnie przy tym albumie. Odstaje on od wszystkiego, co tu proponuję przeważnie, ale jednocześnie jest tak...przekonywujący, że nie potrafię się powstrzymać i umieszczam. Go.
Ot.
Co.
Zaczyna się mrocznie, ale...co z tego? Album ten jest miejscami piękny, uroczy, wzruszający, poruszający, delikatny, tajemniczy, wesoły (?), spokojny, itd. A poza tym bardzo melodyjny, pomysłowy, popowy, folkowy, rockowy, a w nim: dużo akustycznych brzmień, świadomość czym był industrial, ciekawe aranżacje, wyraźne są też flirty z różnymi mniej lub bardziej znanymi twórcami, które jednak sprawnie łączą się w zgrabną całość. Ładne wokale, klarowne brzmienie...
Sporo tych kompozycji, a w tym 'zwykłe piosenki', instrumentalne pejzaże, przerywniki. Ta dość złożona konstrukcja sprawdza się bardzo dobrze.
To jest pieprzony dowód, że bez strasznego kombinowania, gimnastyki i szokowania na siłę, nadal da się nagrać ładne piosenki, które chce się słuchać. Że klasyczne instrumentarium się wcale nie skończyło. Że wystarczy pomysł, szczerość i pasja.
Oby więcej takich rzeczy.
Więcej - tu.
Gracias.
Tracklist:
01 crkveno zvono I
02 murder
03 march of pride
04 fiend
05 filth of a paradise
06 welcome
07 apes of a cold god
08 human-race
09 crkveno zvono II
10 spider-general
11 pull the trigger
12 i spell b
13 promet
14 city & solitude
15 visitors from china
16 war (cause & effect)
17 cruel ruler
18 just like your father
19 crkveno zvono III
APES OF A COLD GOD
niedziela, 13 lutego 2011
czwartek, 10 lutego 2011
dawno, dawno temu...
!napierdalać, kurwa!
To były piękne koncerty.
Chujowe, ale piękne.
Chujowe, ale piękne.
Etykiety:
#prywata
wtorek, 8 lutego 2011
Grammal Seizure - Burning Book of Hymns

Dobre wieści dla ludzi lubiących okaleczać się dźwiękami - Erik Stanger powraca. I to w formule Grammal Seizure, czyli będzie brutalniej, bardziej bezkompromisowo i szybciej niż ostatnio, tj. w ramach The Hospital.
(Tak szczerze powiedziawszy - nie wiem, który z tych projektów jest mi bliższy. Kocham oba. Uzupełniają się. Trochę jak Führer und Reichskanzler i sekretarz generalny KPZR oraz premier ZSRR.)
Czekając, przypomnijmy sobie wcześniejsze dokonania...
Wydaje mi się, że album, który teraz prezentuję nieco odstaje od reszty dokonań GS. Jest jakby trochę rozmyty, odrobinę płynny, "nadnaturalny", może nawet uduchowiony, cofnięty w swojej brutalności na rzecz jakiegoś duchowego oddziaływania...w końcu porusza (a właściwie luźno nawiązuje) bardzo poważne tematy.
Te pięć hymnów to narzędzia męki (kto wie, ten wie). Potem już tylko agonia i druga osoba konieczna do skonstruowania piety.
Nie potrafię w tym przypadku wznieść się jakoś specjalnie na wyżyny obiektywizmu. Pan Stanger miał duży wpływ duży wpływ na powstanie tego miejsca. Ci, którzy mnie śledzą od początku pamiętają, że pierwszym albumem było właśnie Mission Terminated i jak szczególne uczucia wiążę z Death Camps.
Najwyraźniej pojawiła się nowa misja. Bardzo dobrze. Powrót ze szpitala może być wyjątkowo traumatyczny...
Tracklist:
01 Hymn I
02 Hymn II
03 Hymn III
04 Hymn IV
05 Hymn V
BURNING BOOK OF HYMNS
Etykiety:
#el world,
#thy noise music,
2009,
erik stanger,
grammal seizure
poniedziałek, 7 lutego 2011
lista:
Powoli prace nad soinoise vol. 1 dochodzą do końca... Bardzo powoli, ale jednak. W lutym powinno mi się udać wszystko dopiąć i ujawnić w końcu ten niepokojący oraz pokrętny materiał. Cieszy mnie to. Cieszy tym bardziej, że zacząłem już otrzymywać propozycję do vol. 2, który będzie już otwarty na zagranicę. To miłe... Ale ufać tak w ciemno?
Zobaczymy.
Na razie przedstawiam zamkniętą listę twórców, którzy partycypowali w moich zbrodniczych działaniach (kolejność chyba alfabetyczna):
Zobaczymy.
Na razie przedstawiam zamkniętą listę twórców, którzy partycypowali w moich zbrodniczych działaniach (kolejność chyba alfabetyczna):
cappelitty
extreme agony
insomnia
kaalah
kordian trudny
limited liability sounds
s110185top
svossr
the drowned 11
tkn aka tekaen
vilgoć
extreme agony
insomnia
kaalah
kordian trudny
limited liability sounds
s110185top
svossr
the drowned 11
tkn aka tekaen
vilgoć
Dziękuję za waszą uwagę.
piątek, 4 lutego 2011
Salakapakka Sound System - Eyewitness Protection Program

Coś w tym roku ociągam się z wrzucaniem muzyki... Ale chyba najwyższa pora zapoznać się pierwszym materiałem z aktualnego A.D.
Salakapakka Sound System bardzo cenię, kocham, uwielbiam i mam wobec lidera tej formacji, Mark0-V, ogromny dług wdzięczności. Tej ostatniej kwestii nie będę na razie rozwijał. Pozostaje mi powiedzieć tylko - Paljon kiitoksia!
SSS ma to coś. A tegoroczny album EPP brzmi niemal jak klasyk (inteligentnego) noiseu. Na dodatek dostajemy w prezencie nieco fińskiego chłodu i odrobinę ogólnej muzycznej refleksji. Bez przesady mogę powiedzieć, że jest to jeden z ciekawszych i dojrzalszych albumów w tej stylistyce, z którym miałem przyjemność obcować.
Są tu również pewne niespodzianki... Fani metalu winni takową znaleźć w piątym utworze... Kto ją odgadnie może liczyć na niespodziankę z mojej strony. Nie mam pojęcia, czym ona będzie, ale będzie. Kto pierwszy ten lepszy. Na mejle lub w komentarzach, wszystko jedno.
Amen.
Tracklist:
01 last rays of the dying sun
02 ##o++
03 noble art of white slavery 1
04 heat wave
05 noble art of white slavery 2
06 moth man
07 world... is a pink fairytale + guitar piece #5
EYEWITNESS PROTECTION PROGRAM
Salakapakka Sound System bardzo cenię, kocham, uwielbiam i mam wobec lidera tej formacji, Mark0-V, ogromny dług wdzięczności. Tej ostatniej kwestii nie będę na razie rozwijał. Pozostaje mi powiedzieć tylko - Paljon kiitoksia!
SSS ma to coś. A tegoroczny album EPP brzmi niemal jak klasyk (inteligentnego) noiseu. Na dodatek dostajemy w prezencie nieco fińskiego chłodu i odrobinę ogólnej muzycznej refleksji. Bez przesady mogę powiedzieć, że jest to jeden z ciekawszych i dojrzalszych albumów w tej stylistyce, z którym miałem przyjemność obcować.
Są tu również pewne niespodzianki... Fani metalu winni takową znaleźć w piątym utworze... Kto ją odgadnie może liczyć na niespodziankę z mojej strony. Nie mam pojęcia, czym ona będzie, ale będzie. Kto pierwszy ten lepszy. Na mejle lub w komentarzach, wszystko jedno.
Amen.
Tracklist:
01 last rays of the dying sun
02 ##o++
03 noble art of white slavery 1
04 heat wave
05 noble art of white slavery 2
06 moth man
07 world... is a pink fairytale + guitar piece #5
EYEWITNESS PROTECTION PROGRAM
Etykiety:
#el world,
#thy noise music,
2011,
salakapakka sound system
Subskrybuj:
Posty (Atom)

